Jak działa szatan

Szatan, nasz nieprzyjaciel, działa w ukryciu siejąc zamęt i podważając więź między człowiekiem a Bogiem. Jego celem nie jest jedynie opętanie, zniewolenie czy zastraszenie – to są tylko narzędzia prowadzące do ostatecznego zamiaru: odebrania nam nadziei na życie wieczne. Jego prawdziwym dążeniem jest skażenie relacji stworzenia ze Stwórcą, co w konsekwencji ma prowadzić do potępienia człowieka.
W tej walce duchowej, w której stawką jest nasza dusza, kluczowe jest zrozumienie, że celem życia chrześcijanina nie jest to, aby nie być grzesznym, ale to, aby grzech nami nie zawładnął. Nie chodzi więc o idealność, ale o trwanie przy Bogu, pomimo naszych słabości. W tej walce o własną duszę nie ma dla człowieka ważniejszej sprawy, niż osiągnięcie zwycięstwa. Aby je jednak odnieść, musimy dobrze rozpoznać naszego wroga.
Szatan, choć przegrany, wciąż próbuje siać zło. Wszakże udało mu się doprowadzić do śmierci Jezusa, zmiażdżył piętę, ale to Chrystus triumfuje przez zmartwychwstanie i wniebowstąpienie.
Zły duch wybiera różne formy działania na człowieka w zależności od naszych słabości. Wykorzystuje przy tym nasze trudne doświadczenia życiowe i zranienia. Generalnie działania szatana dzieli się na:
- Zwykłe
- kuszenie
- Nadzwyczajne
- osaczenie, opresja
- cierpienia fizyczne, nękanie
- dręczenie
- obsesja
- opętanie
Działania zwykłe
Kuszenie, to nic innego jak zachęcanie do zła. Złe duchy kuszą nas aby poznać nasze skłonności do grzechu. Kuszenie może być długotrwałe, może trwać nawet wiele lat, dlatego tak istotna jest wytrwałość w jego odpieraniu. Sam fakt kuszenia nie świadczy o naszej słabości, sama pokusa nie jest bowiem grzechem, dopóki jej nie ulegamy. Niektórzy mistycy zalecają jednak spowiadanie się również z pokus, gdyż ujawnienie ich osłabia działanie szatana.
Zbliżenie się do Boga nie oznacza braku pokus – wręcz przeciwnie, walka duchowa często nasila się, gdy staramy się żyć zgodnie z Ewangelią. Św. Tomasz à Kempis pisał, że nie istnieje zakon tak święty, w którym nie byłoby pokus, ani człowiek tak doskonały, by ich nie doświadczał. Wielu próbuje przed nimi uciec, lecz tym samym wpada w nie jeszcze głębiej, bo to nie ucieczka jest rozwiązaniem, lecz cierpliwość i prawdziwa pokora.
Sam Jezus poddał się tej próbie, doznając kuszenia w trzech aspektach: kuszenie ciała (chleb), chwały, (rzuć się, by wznieść się nad swój lud) i posiadania (wspaniałości świata).
Celem kuszenia jest nasza sfera namiętności i pożądliwości. Jednak nie każda pokusa pochodzi od szatana – jej źródłem bywa nasza własna natura a także może pochodzić od świata (natury). Zło jest bowiem samo w sobie na tyle atrakcyjne, że daje nam przyjemność i pomaga osiągać cele materialne. Szatan natomiast wykorzystuje te skłonności, wzmacniając nasze dążenie do grzechu.
Rozróżnienie między pokusą wewnętrzną a szatańską jest niezwykle trudne, ponieważ nasze namiętności same w sobie stanowią silny bodziec. Pokusa pochodząca od szatana wyróżnia się jednak gwałtownością i działaniem oderwanym od naszej woli. Mimo to demon, kusząc, nie odbiera człowiekowi wolności – dlatego nie może stanowić alibi dla naszego grzechu. Ostateczna decyzja zawsze należy do nas.
Szatan nie kusi nas jedynie do złych czynów – jego celem jest także zaszczepienie w nas poczucia bezwartościowości, zniechęcenia, smutku i rozpaczy. Stara się ukazać karykaturę Boga jako obojętnego i niekochającego, co może ranić i osłabiać naszą wiarę. Jednak nie możemy zapominać o słowach św. Pawła, który zapewnia, że Bóg nie dopuści, abyśmy byli kuszeni ponad nasze siły:
Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania abyście mogli przetrwać.
Bóg więc dopuszcza działanie szatana, lecz w ograniczonym zakresie – nigdy w sposób, który naruszałby wolną wolę człowieka lub przekraczał jego możliwości.
Głównym celem pokus jest osłabienie dwóch kluczowych filarów duchowej świątyni człowieka: wiary i pokory. Wiara stanowi fundament oparcia życia na Chrystusie, a pokora jest podstawą naszej moralności. To właśnie one są najczęściej celem ataków, ponieważ ich osłabienie prowadzi do duchowego upadku.
Źródłem pokusy nigdy nie jest Bóg, ponieważ On sam nie podlega pokusie ku złu ani nikogo nie kusi. Jego działanie zawsze prowadzi człowieka do dobra, prawdy i zbawienia. (Jk 1, 13).
Czy pokusy są nam potrzebne?
Św. Antoni Wielki uważał, że są nam wręcz niezbędne!
Nikt nie może wejść do Królestwa Niebieskiego niewypróbowany. Zabierz pokusy – rzecze – a nikt nie będzie zbawiony.
Działania nadzwyczajne
Działanie na przedmiot lub miejsce – np. niewyjaśnione hałasy, głosy, odgłosy kroków, uczucie zimna, fetor, otwierające się szafki, spadające obrazki, samo włączające się urządzenia elektryczne, fruwanie i poruszanie się przedmiotów, nagłe zmiany temperatury, cienie.
Przyczyny takich zjawisk mogą być różne, np. samobójstwo, seanse spirytystyczne, makabryczne morderstwa, rzucone uroki, inny ciężki trwały grzech, obecność przedmiotu, na który wcześniej rzucono urok.
Celem takiego działania jest wywołanie udręczenia człowieka, zmęczenie, bezsenność czy przestraszenie człowieka, wywołanie niepokoju, doprowadzenie do rozpaczy.
Niewytłumaczalne zadrapania na ciele, oparzenia, ugryzienia, rany, sińce, dziwne znaki czy litery na skórze, zepchnięcie przez niewidzialną siłę, ciągnięcie za włosy. Ten rodzaj ataku jest często kierowany wobec osób szczególnie bliskich Bogu, jak św. Katarzyna ze Sieny, Teresa z Avila, Jan Maria Vianney, Gemma Galgani. Cierpieniu fizycznemu był poddawany również Hiob, Tobiasz czy św. Paweł:
Aby zaś nie wynosił mnie zbytnio ogrom objawień, dany mi został oścień dla ciała, wysłannik szatana, aby mnie policzkował – żebym się nie unosił pychą.
Szatan może także wywołać niektóre choroby, czego potwierdzenie znajdujemy również w Piśmie Świętym:
Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę, a tłumy pełne podziwu wołały: „Jeszcze się nigdy nic podobnego nie pojawiło w Izraelu!”
Pewne choroby czy ułomności fizyczne mogą być więc konsekwencją obecności złego ducha.
Różnego rodzaju utrapienia, niepowodzenia i choroby, jak np. w przypadku Hioba. Dręczona była również kobieta w ewangelii św. Łukasza 13, 10-16, która cały czas była pochylona i zniewolona przez ducha niemocy. Ale to nie oznacza, że każdy kto się garbi jest zniewolony 🙂
Silna pokusa, nieuzasadniony smutek lub uporczywe dręczenie się myślą, obrazem, prowadzące do rozpaczy a nawet myśli samobójczych, poczucie bezradności, chęć zbezczeszczenia eucharystii, wyrządzenia krzywdy drugiemu, działanie na sferę wyobraźni i zmysłowości.
Obsesja to wysokiej intensywności pokusy, które trwają pomimo naszego silnego oporu. Rozpoznanie ich jest trudne ze względu na podobieństwo do wielu chorób czy zaburzeń psychicznych.
Przykładowe myśli obsesyjne:
„Bóg wcale nie chce twojego szczęścia, On cię opuścił. Jesteś wielkim przegranym”.
„Zobacz: trzymasz się Boga, a spadają na ciebie cierpienia”.
„I po co ci to? Tak wiele osób żyje bez Boga, a powodzi im się znacznie lepiej”.
Opętanie to najbardziej skrajna forma wpływu szatana na człowieka i polega na obecności złego ducha w ciele człowieka. Może być ono zawinione (np. trwanie w ciężkim grzechu, którego się nie żałuje, pakt z szatanem) i niezawinione (np. przekleństwo, dopust Boży jako forma ofiary, czyli opętanie ekspiacyjne, wynagradzające, grzech członka rodziny). Jest to najrzadziej występująca forma zniewolenia, co zresztą jest logiczne. W świecie, w którym jest tak mało wiary, każde diabelskie opętanie może prowadzić do zadania sobie pytania o to, co kryje się za tymi zjawiskami a zapewne również pytaniem o swoją wiarę. Często opętanie staje się przyczyną nawrócenia i oddalenia od grzechu. Nie leży więc w interesie szatana opętanie, gdyż ono demaskuje jego istnienie. Szatan woli takie działanie, które ukrywa jego istnienie. Św. Jan Chryzostom pisze:
Osoby opętane mogą otrzymać podwójne błogosławieństwo tego stanu. Po pierwsze, mogą stać się bardziej święte; po drugie, mogą odpokutować swoje grzechy tu, na ziemi, zamiast po śmierci w czyśćcu”.
Opętana osoba jest poddawana cyklicznym transom, trwającym nawet do kilku godzin, podczas których szatan ma kontrolę nad ciałem (nigdy duszą – szatan nie może jej opętać). Następuje więc manifestacja kontroli nad ciałem, sferą psychiczną czy emocjonalną. To wcielenie powoduje, że zły duch nie tylko posługuje się ciałem osoby opętanej, ale też przez to ciało odczuwa cierpienie, np. ból i palenie przy kontakcie z wodą święconą. Zazwyczaj ofiara nie pamięta co się w tym czasie z nią działo, gdyż jest pozbawiona świadomości. Objawy takiego transu bywają nadnaturalne: zdeformowane ciało, mówienie obcymi czy wręcz wymarłymi językami, wiedza o rzeczach ukrytych czy gruby nienaturalny głos przepełnionym gniewem, agresją i nienawiścią, a innym razem piskliwy i metaliczny, często przeplatany przekleństwami i bluźnierstwami. Twarz osoby opętanej często ulega deformacji, wywraca ona oczyma tak że widać tylko ich białka. Poprzez niektóre osoby wydaje odgłosy zwierzęce (ryk, warczenie, syk), w rzadkich przypadkach lewituje. Charakterystyczne są również odruchy wymiotne czy piana toczona z ust a nawet materializacja przedmiotów, na które wcześniej rzucono klątwy (łańcuszki, igły, gwoździe, włosy, szkło, pierścionki), co jest znakiem stopniowego uwalniania. Charakterystyczne są również i drgawki podobne w objawach jak przy padaczce, jednak w odróżnieniu od ataków padaczki (ataki padaczkowe trwają maksymalnie 3 minuty) trwają nawet kilka godzin. Po zakończeniu transu osoba opętana zachowuje się jak każda normalna osoba, dlatego niełatwo jest zauważyć, że taka osoba ma problemy duchowe.
Osoba opętana posiada również silną awersję do Boga, Jezusa i Maryi, do osób świętych i rzeczy poświęconych.
Innym typowym objawem jest również szybkie przechodzenie z jednych do drugich skrajnych emocjonalnych postaw; od postawy aroganckiej, zuchwałej, wulgarnej i sarkastycznej do postawy uległej; od zniewag i gróźb do postawy błagalnej; od ironicznych uśmiechów do drżenia i trwogi.
W czasie opętania nie następuje rozdwojenie osobowości jak to się dzieje w przypadku chorób psychicznych, jest natomiast swego rodzaju „czasowym zastąpieniem” jednej osoby przez drugą. Demon lub demony przejmuje kontrolę nad ciałem, a opętany nie jest w stanie się temu oprzeć. Dlatego działa i wypowiada się zgodnie z wolą demonów.
Demony, które zniewalają człowieka, przywiązują się zazwyczaj do jakiegoś miejsca w ciele. Ich lokalizacja nie jest przypadkowa, wiąże się z grzechem lub drzwiami, przez które nastąpiło zniewolenie. Jeżeli np. dana osoba angażowała się z działanie związane z rękami, to są to ręce. Pozostałe przykładowe powiązania:
Wątroba – alkohol
Oczy – pornografia
Krew – cyrograf podpisany krwią
Głowa, żołądek – przekleństwo
Samo opętanie nie jest grzechem, nie jest złem moralnym. Nie musi oznaczać stanu grzechu śmiertelnego i pozbawienia łaski uświęcającej. Jest złem fizycznym, które w człowieku powoduje demon i które może dotyczyć również osoby w stanie łaski uświęcającej.
Kiedy szatan kogoś opęta, to głównym skutkiem jest zadawanie tej osobie niewyobrażalnego cierpienia, głównie fizycznego. Cierpienie to potrafi być tak dokuczliwe, że człowiek chcąc się uwolnić od tego cierpienia, często kończy popełnieniem samobójstwa. Taki skutek jest szczytem dążenia w działaniu destrukcyjnym szatana wobec człowieka.
Metodologia działania
Szatan aby osiągnąć swój ostateczny cel, czyli zatrucie relacji stworzenia ze Stwórcą, stosuje często działania maskujące. Dzięki nim jego prawdziwe intencje stają się trudniejsze do rozpoznania. Przedstawia swoje działania jako nieszkodliwe, umiejętnie zacierając granicę pomiędzy dobrem a złem. Nie chce ujawniać swojej obecności, szczególnie wobec tych, którzy są daleko od Boga i świętego życia.
Stare przysłowie mówi: Złego diabli nie biorą. Nieświadomym sojusznikiem nieprzyjaciela może więc stać się osoba, która w niego nie wierzy albo też która wierzy, ale nie żyje w stanie łaski uświęcającej czy też jest źródłem zgorszenia. Najczęściej dopiero, kiedy ktoś próbuje odciąć się od grzechu czy niewiary, naraża się na jawniejsze ataki złego, zwłaszcza poprzez osłabienie tej rodzącej się wiary, wzbudzanie lęku, rozpaczy i nienawiści, także wobec siebie samego.
Szatan działa na każdego człowieka w inny sposób, ponieważ każdy ma inne słabości. Chociażby św. Piotr miał swoje słabości, które doskonale znał szatan. W czasie kuszenia Piotr nie był jeszcze skałą, lecz bardziej piaskiem. Szatan wiedział, jak podejść tego impulsywnego i pewnego siebie człowieka, skutecznie go kusił, aż Jezus musiał wypowiedzieć gorzkie słowa. Zaraz po tym, jak Jezus pochwalił wiarę Piotra, ten poucza Jezusa i stara się odwodzić Go od Jego Męki. W odpowiedzi słyszy od Jezusa:
Zejdź mi z oczu szatanie, jesteś mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki
Piotr w końcu poddaje się rozpaczy, jednak wychodzi z niej zwycięsko, odwracając się od swojego grzechu i nawracając. Jego pokuta i łaska Boża prowadzą do odnowienia relacji z Jezusem. W przeciwieństwie do niego, Judasz, po zdradzie Jezusa, również wpada w rozpacz, ale jego rozpaczy nie towarzyszy nawrócenie. Zamiast szukać przebaczenia, poddaje się kuszeniu szatana, który prowadzi go do ostatecznego czynu – samobójstwa.
Wpływ szatana na Judasza zapowiadał już wcześniej Jezus:
Czyż nie wybrałem was dwunastu? A jeden z was jest diabłem
Szatan rozbudzał ciekawość Adama i Ewy, wykorzystując ich pragnienie poznania. Ciekawość poznania zła dała szatanowi możliwość ukierunkowania wolnej woli pierwszych ludzi co miało wpływ na całą ludzkość.
W przypadku Ananiasza i Safiry (Dz 5,1-11), szatan skusił te małżeństwo do kłamstwa. Sprzedali oni swoją własność, ale zamiast oddać całą kwotę apostołom, zatrzymali część pieniędzy dla siebie, twierdząc, że przekazali wszystko. Piotr wyraźnie wskazuje na ich kłamstwo, kiedy przesłuchuje Ananiasza, mówiąc:
dlaczego szatan zawładnął twym sercem, że skłamałeś Duchowi Świętemu?
Szatan, jak już wcześniej wspomniano, nie ma mocy opętania duszy, ale może wywierać nacisk na sfery psychosomatyczne – zarówno psychikę, jak i ciało. Jego wpływ może dotyczyć naszych zmysłów (wzroku, dotyku, słuchu, węchu czy smaku), wyobraźni, rozumu, uczuć, pożądliwości oraz samego ciała. Zły duch może podsuwać nam złe myśli, wyobrażenia czy pragnienia, ale dopóki nie zaakceptujemy ich i nie pozwolimy, by zapanowały nad nami, nie mają one mocy, by nam zaszkodzić.
Szatan posługuje się różnymi metodami, aby wprowadzić człowieka na drogę grzechu i oddzielić go od Boga. Główne z nich to: kłamstwo (w Piśmie Świętym szatan nazywany jest ojcem kłamstwa (J 8,44)), manipulacje, pokusy do grzechu, namawianie do nieposłuszeństwa w sprawach wiary i moralności, różnego rodzaju zniewolenia przez nałogi, złe przywiązania i nawyki.
Działanie niejawne
Działa on także w ukryciu i się nie ujawnia. Wie, że nie może sobie pozwolić na otwarty konflikt z Bogiem, gdyż przez siły niebieskie został już pokonany. Jego taktyka polega więc na poruszaniu się w ciemności, aby nie zostać zdemaskowanym. Gdyby ukazał się w swej rzeczywistej, ohydnej formie, pełnej nienawiści do człowieka, najprawdopodobniej skłoniłoby to ludzi do zbliżenia się do Boga. Przykład tego możemy zobaczyć podczas egzorcyzmów przeprowadzonych przez o. Francesco Bamonte, kiedy szatan, wykrzykuje w gniewie Przeklęty, odkryłeś mnie, odpłacę ci się!. Nie jest więc w jego interesie się ujawniać.
Szatan nie chce również ujawniać się tym, którzy czynią zło, ponieważ wówczas mogliby oni zacząć się zastanawiać nad swoim postępowaniem. Nie chce bowiem przestraszyć swoją obecnością owego nieszczęśnika, bo to mogłoby skłonić go do refleksji. Szczególnie zależy mu na tym, aby zło czynione było pod pozorem dobra, wtedy dzięki usprawiedliwieniu ma ono większą trwałość i motywację, a sumienie staje się mniej wrażliwe, bo przecież „chcemy dobrze”.
O sposobie działania szatana opowiada nam również Przypowieść o siewcy:
Słuchajcie: Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedno padło na drogę; i przyleciały ptaki, i wydziobały je. Inne padło na miejsce skaliste, gdzie nie miało wiele ziemi, i wnet wzeszło, bo nie było głęboko w glebie. Lecz po wschodzie słońca przypaliło się i nie mając korzenia, uschło. Inne znów padło między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je, tak że nie wydało owocu. Inne w końcu padły na ziemię żyzną, wzeszły, wyrosły i wydały plon: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny.
Siewca sieje słowo. A oto są ci posiani na drodze: u nich się sieje słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi szatan i porywa słowo zasiane w nich.”
Tak samo szatan działa w naszym życiu. Jeśli w naszych sercach zasiane zostanie dobre ziarno, jak np. słowo Boże, natychmiast pojawia się pokusa, by je usunąć. Szatan stara się przekonać nas, że to nie dla nas, że nie damy rady, że to tylko „bajki dla dzieci”. Demon podważa naszą wiarę i stara się wykorzenić z naszego serca zasiane słowo. Jezus doskonale rozumiał, jak wielkie niebezpieczeństwo płynie z działania zła w naszym życiu, dlatego prosząc Ojca, mówi:
„Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego.”
Zły bowiem rozbija jedność, co było wtedy zagrożeniem dla rodzącego się Kościoła. Jest też zagrożeniem i dla dzisiejszego Kościoła. Chrystus triumfuje przez zmartwychwstanie i wniebowstąpienie. Piekło nie ma już nad nim władzy ale Jego zwycięstwo nie pozbawiło szatana mocy. Szatan skierował więc kierunek swoich ataków na Kościół, któremu Chrystus przyrzekł, ze moce piekielne go nie przemogą. Kościół jest bowiem formą Królestwa Bożego na ziemi przeciwko któremu walczy zły duch.